Pożegnanie z Tetenalem czyli rzecz o fotografii analogowej.

Kiedy uzbiera mi się kilka negatywów do wywołania, zamawiam chemię i zabieram się do ciemniowej pracy. Jakie było moje zdziwienie i rozczarowanie, kiedy okazało się, że nie jestem w stanie zamówić czarno-białej chemii Tetenala… gdyż ta firma przestała ją produkować. Pomimo zmieniających się czasów, fotografia analogowa wciąż ma się dobrze. To że przybywają kolejne możliwości

Bardzo często słyszę od moich znajomych artystów jak wielkim stresem są dla nich wszelkiego rodzaju wystąpienia przed publicznością lub mediami. Wywiady przed kamerą, nagrania audycji radiowych, spotkania autorskie, otwarcia wystaw w galeriach sztuki. Przyznaję, że kiedyś również mnie to stresowało. Teraz uznaję to za stały element mojej fotograficznej przygody i lubię te momenty.

Obecność w tak zwanej blogosferze to dla mnie nie nowość. Bardziej czuję, że to powrót niż zupełnie nowy etap. W czasach przed mediami społecznościowymi regularnie pisałam bloga, który był pamiętnikiem moich działań fotograficznych. Prowadziłam go między 2009 rokiem a 2015, potem przeniosłam się w przestrzeń mediów społecznościowych. Więc po co ten powrót? Po pierwsze tu jestem u siebie. Lubię